To nie jest żart!
Każdy, kto choć raz próbował pomóc zwierzęciu maltretowanemu przez właściciela, ten wie doskonale, co miałem na myśli w ten sposób tytułując ten list.
Jakże można skutecznie pomagać, gdy prawo nie pozwala obrońcom zwierząt, policjantom, strażnikom miejskim i innym służbom na natychmiastowe wejście na teren czyjejś posesji i/lub czyjegoś domu lub zamkniętego pomieszczenia, gdy otrzymali informację, że zwierzęciu dzieje się krzywda, zwierzę cierpi lub grozi mu śmierć itd.