Kot - niezbędny towarzysz człowieka

Koty, w przeciwieństwie do psów, wydają się być bardzo zdystansowane w stosunku do człowieka. Jednak wystarczy spojrzeć w ich oczy, posłuchać mruczenia, by zrozumieć, dlaczego je kochamy.

Czasem trafiamy w internecie na coś, co dogłębnie porusza naszym człowieczeństwem. Takimi słowami należy się dzielić: 

"Adam i Ewa powiedzieli do Boga:

- Boże, kiedy byliśmy w raju, spacerowałeś z nami każdego dnia. Teraz już Cię z nami nie ma. Jesteśmy tutaj tacy samotni i ciężko nam pamiętać jak bardzo nas kochasz.

Bóg odpowiedział:

- To żaden problem. Stworzę wam towarzysza, który zawsze będzie z wami i będzie przypominał wam o mojej miłości do was, żebyscie mogli kochać mnie nawet kiedy mnie nie widzicie. Bez względu na to jak będziecie samolubni, dziecinni i niesympatyczni, wasz nowy towarzysz będzie akceptował was takimi jakimi jesteście i będzie kochał was tak jak ja, pomimo waszych wad.

I Bóg stworzył nowe zwierzę, żeby towarzyszyło Adamowi i Ewie, a nazwał je pies.

I to był to dobry pies.

I Bóg był zadowolony.

I pies było zadowolony, że mógł towarzyszyć Adamowie i Ewie i merdał ogonem.

I Adam i Ewa byli zadowoleni i kochali psa.

Po jakimś czasie Anioł przyszedł do Boga i powiedział:

- Boże, Adam i Ewa są przepełnieni dumą. Puszą się jak pawie i wierzą, że są warci uwielbienia. Pies faktycznie nauczył ich że są kochani, ale chyba zbyt dobrze.

I Bóg powiedział:

- Nie ma problemu. Stworzę dla nich towarzysza, który będzie z nimi na zawsze i który będzie widział ich takimi jacy są. Towarzysz będzie przypominał im o ich ograniczeniach, więc nauczą się, że nie zawsze warci są uwielbienia.

I Bóg stworzył kota, żeby towarzyszył Adamowi i Ewie.

I kot nie był im posłuszny.

I kiedy Adam i Ewa patrzyli kotu w oczy, uświadamiali sobie, że nie są istotami wyższymi.

I Adam i Ewa nauczyli się pokory.

I Bóg był zadowolony.

I pies był zadowolony.

A kot miał to gdzieś."

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kiedy Bóg stworzył świat i umieścił w nim zwierzęta, postanowił, że da każdemu z nich to, o co poprosi. Wszystkie zwierzęta ustawiły się w długą kolejkę do Jego tronu, a kot grzecznie stanął na samym końcu. Bóg dał siłę słoniowi i niedźwiedziowi, królikowi i sarnie – szybkość, sowie dał zdolność widzenia w nocy, piękno ptakom i motylom, lisowi – spryt, inteligencję małpie, psu wierność, lwu odwagę, wydrze skłonność do zabawy. O wszystkie te rzeczy zwierzęta prosiły Boga. Dotarł wreszcie do końca kolejki, tam, gdzie siedział kot, czekając cierpliwie.

— A czego TY sobie życzysz? — zapytał Bóg.

Kot skromnie wzruszył ramionami:

— O, cokolwiek ze zbywających resztek. Wszystko jedno.

— Ależ jestem Bogiem. Nadal możesz wybierać ze wszystkiego.

— W takim razie poproszę po trochę wszystkiego.

Bóg roześmiał się, ubawiony sprytem tego małego zwierzątka i dał mu wszystko, o co prosiło, przydając wdzięk i elegancję, oraz – tylko dla niego – delikatne mruczenie, które zawsze przyciągnie ludzką uwagę, zapewniając mu ciepły i wygodny dom.

Ale odebrał mu fałszywą skromność."

[znalezione na http://www.koty.dobra-strona.pl/opowiesci-o-stworzeniu-kota/]