Nie osądzaj pochopnie

Przykro nam, że na Google i Facebooku pojawiają się skrajnie negatywne i niesprawiedliwe opinie dotyczące Doktora Dolittle. Pisane pod wpływem emocji mogą sprawić, że Pan Doktor nie będzie miał szansy pomóc wielu pupilom.

Szczepan Kawski jest weterynarzem z powołania. Zwierzaki go kochają, a on stara się im pomóc. W dzień i w nocy, jak tylko jest w stanie. Przeczytajcie.

Część osób ma pretensje, że bierze za to pieniądze. Kochani. Czy jakikolwiek lekarz przyjął Was za darmo? Nawet na NFZ odprowadzamy składki. Z czegoś trzeba żyć. A że nocą jest drożej? Pan Doktor pracuje praktycznie 24 godziny na dobę. Śpi urywkowo, kiedy akurat nie ma ruchu (zwykle poniżej 7 godzin ). Gabinet prowadzi sam, nie ma nikogo do pomocy. Postawcie się w jego sytuacji. Naprawdę nie są to wygórowane stawki.

Inna rzecz. Są osoby, które widząc, że ze zwierzakiem dzieje się coś niedobrego, piszą na Facebooku lub dzwonią, czekając z wizytą do ostatniej chwili. Później mają pretensje, że nie dało się go uratować. Weterynarz nie jest cudotwórcą. Ponownie – żaden ludzki lekarz nie wyleczy Was przez telefon. Nie mówcie, że „uśpić jest łatwiej”. Dla miłośnika zwierząt, jakim jest Dr Dolittle, to nigdy nie jest łatwe. Nie pokazuje tego po sobie, ale przeżywa każdego pupila, którego musi odesłać za Tęczowy Most.

Ostatni powtarzający się zarzut: że jest gburem. Być może nie zawsze ma idealne podejście do ludzi. Szczególnie, jeśli ktoś nie słucha ze zrozumieniem lub „wie lepiej”. Ale zwierzaki go kochają. Czy widzieliście kiedykolwiek weterynarza, do którego kot zaczyna się łasić, a psa nie trzeba wciągać siłą? Dr Dolittle właśnie taki jest. Potrafi „rozmawiać” ze zwierzakami. A że z ludźmi idzie mu gorzej? Nikt nie jest idealny. 

Rozumiemy, że po stracie pupila lub diagnozie, z którą się nie zgadzacie, targają Wami silne emocje. Ale prosimy z całego serca – nie wystawiajcie opinii pod ich wpływem. Krzywdzą bowiem dobrego człowieka, który pomógł ogromnej rzeszy czworonogów.