Nieustannie wymierają różne gatunki roślin i zwierząt

6002356374534_1_9ce9159f.jpgKażdy kolejny wymarły gatunek roślin i zwierząt przybliża katastrofę ekologiczną i śmierć gatunku ludzkiego.

Skąd się bierze takie przekonanie?

Wymarcie dowolnego gatunku istot żywych oznacza, że uczynił to człowiek lub natura (bardzo rzadko) i zniszczył siedlisko danego gatunku. Im mniej jest siedlisk gatunkowych, tym bardziej uszkodzone jest nasze środowisko i tym bardziej niekorzystne i chwiejne warunki przyrodnicze panują na Ziemi.

Każdego roku sami na własnej skórze, na całym świecie, przekonujemy się, że jest co raz gorzej (zjawiska klimatyczne o niespotykanym natężeniu i częstotliwości, anomalie pogodowe itp.).

Każdy człowiek, codziennie śmiecąc, brudząc (zanieczyszczając) i niszcząc (uszkadzając) środowisko, przyczynia się do degradacji warunków naturalnych Ziemi.

Wydaje się, że pytanie: "Cóż może dla Ziemi znaczyć rzucenie byle gdzie papierka, kapsla, butelki, puszki itp.?" wydaje się być bez sensu, bo przecież nic to nie znaczy. Pozornie tak, ale tylko pozornie.

Wyobraźmy sobie, że jeden człowiek zerwie tylko jeden liść z drzewa owocowego. Czy to będzie stanowić wielki uszczerbek dla drzewa? - Nie!, choć czyn taki był ozbawiony sensu i był drobnym aktem wandalizmu. Czy jednak będzie obojętnym dla drzewa gdy 100 ludzi zerwie z niego po 1 liściu? Już nie, to będzie duża strata i szkoda dla niego. A jeśli zrobi to więcej niż 1000 ludzi, to drzewo może umrzeć.

Podobnie jest z zanieczyszczaniem i niszczeniem Ziemi. Jesli zrobi to jeden człowiek,kutek będzie niezauważalny, ale jeśli uczyni tak kilka miliardów ludzi, to nikt nie powie, że to nie będzie miało znaczenia dla stanu środowiska i równowagi przyrodniczej na Ziemi. A dzieje się tak każdego dnia od bardzo dawna...