Spacery z kotem

pies_spacer_smycz.jpegOto fragment listu jednej z Internautek:

"Witam!

Mój kotek ma 5 miesięcy. Dzisiaj otrzymał szczepionkę na wściekliznę, ponieważ planujemy wyjścia na krótkie spacery. Proszę o opinię, Justyna"

 

Witam!

Napisała Pani: "planujemy wyjścia na spacery" - a co na to kot?

Koty domowe (poduszkowe) w większości nie lubią spacerów. To je bardzo stresuje, bo boją się "nowego" świata i lepiej niech tak zostanie, ponieważ w domu są dużo bezpieczniejsze niż na ulicy.  W domu kotom nie grożą obcy ludzie (nie każdy lubi koty i je toleruje), inne zwierzęta (psy, koty), choroby zakaźne (niektóre również groźne dla ludzi), zranienia, potrącenia i wiele innych niebezpieczeństw.

Wiele kotów nigdy nie polubi spacerów i za każdym razem będzie przeżywało horror. Kot nie jest psem i nie lubi być do niczego przymuszany. W ten sposób można go wpędzić w nerwicę i zrujnować mu zdrowie (stres obniża odporność, a także sprzyja rozwojowi różnych chorób).

Kot domowy nie wyprowadzany na spacery i nie wypuszczany na dwór traktuje dom (mieszkanie) jak swój świat, a to, co widzi na zewnątrz, choć go ciekawi i intryguje, jednak jeszcze bardziej wzbudza w nim strach, który nie pozwala mu na wyjście (ucieczkę) z bezpiecznej strefy domowej.

Niektóre koty lubią zwiedzać korytarz (klatkę schodową) i  w tym celu uciekają z domu przy byle okazji. Trzeba bardzo uważać, by im to uniemożliwiać, bo może się zdarzyć, że drzwi do bramy lub piwnicy będą otwarte i kot przekroczy kolejną barierę, a będąc nieprzygotowanym na niebezpieczeństwa czyhające poza domem łatwo może zaginąć, ulec zranieniu lub zarazić się czymś od innych kotów żyjących wolno.

Jeśli kot polubi spacery, to istnieje ryzyko, że będzie uciekał, by zażywać owych ekstremalnych przyjemności czekających na niego poza bezpiecznym domem. Niestety, to niesie ze sobą wiele zagrożenia, o których pisałem powyżej.

Jeśli ktoś chce wychodzić na spacery ze zwierzakiem i czuje taką potrzebę, to z oczywistych przyczyn powinien się zdecydować na psa.

Z poważaniem,
Szczepan Kawski


 

"Witam!

Jesli chodzi  o te spacery... to chciałam go przyzwyczaić do dworu, ponieważ już niedługo przeprowadzamy się do domu i tam będzie taras, podwórko... Chciałam, żeby kot wiedział, że świeże powietrze wogóle istnieje. Obawiam się, by mi nie uciekła jak drzwi tarasowe będą otwarte np., ale może ma Pan inną podpowiedź jak to rozwiązać...???

Dziękuję Panu za każdą odpowiedź... Są one bardzo czytelne i uświadamiają bardzo pewne fakty.

Dziękujemy!!!!

Ozi i jego właścicielka :)" 

*********

Witam!

Sam mam 8 kotów niewychodzących w domu, teraz w domku. Przedtem miały do dyspozycji osiatkowany balkon (zielona siatka heksagonalna kupiona w OBI) i okna, a teraz, gdy jest ciepło i możemy je nadzorować, są wypuszczane do niewielkiego ogrodu. Jest on tak urządzony i ma tak zabezpieczone ogrodzenie (również zielona siatka heksagonalna kupiona w OBI), żeby koty nie mogły się z niego wydostać.

Teraz ich "balkon" jest o wiele większy, ale wychodzą tylko wtedy, gdy możemy je dopilnować. Wcześniej kotów nikt z dworem nie oswajał. Każdy z nich uczył się korzystania z ogrodu samodzielnie. Jednym przyszło to łatwo i od razu zaczęły go zwiedzać, a innym zajęło to kilka miesięcy (paraliżował je strach). Wszystkie koty oswoiły się "naturalnie" z nową przestrzenią.

W pobliżu ogrodzeń nie ma żadnych drzew, krzewów i konstrukcji, z których można by było przeskoczyć na drugą stronę płotu, a samo ogrodzenie jest uszczelnione siatką i specjalnie zamontowanym "skosem" z siatki, czyli siatką nachyloną do wewnątrz ogrodu pod kątem 45 stopni.

Jeśli nie można tak zabezpieczyć i urządzić ogrodu, by kot nie mógł z niego uciec (albo do czasu zabezpieczenia wybiegu), to nie wolno kotów do niego wypuszczać, z uwagi na ich bezpieczeństwo.

Można też urządzić kotom wolierę (wybieg osiatkowany ze wszystkich stron, również od góry), do której mogą mieć przejście np. przez okno. Wówczas wystarczy wygrodzić tylko część ogrodu, bez konieczności zabezpieczania płotu całej posiadłości.

Z poważaniem,
Szczepan Kawski