Sylwester ze zwierzakami

Fajerwerki w przełomową, sylwestrową noc mogą sprawić wiele radości… Ale tylko ludziom. Dla naszych pupili jest to zazwyczaj traumatyczne przeżycie.

Psy i koty mają bardzo czuły słuch przez co są bardziej narażone na hałas, jaki wywołują petardy i fajerwerki. Ponadto nie da się im wytłumaczyć, dlaczego po tylu spokojnych wieczorach nagle nadchodzi ten jeden głośny. Oszczędźmy im tego.

Najlepiej byłoby w ten wieczór zostać w domu. Jeśli jednak musimy wyjść, otwórzmy wszystkie drzwi wewnętrzne i zasłońmy okna, by zwierzaki czuły się jak najbezpieczniej i miały gdzie się schować. Można też włączyć delikatną muzykę, by nieco zagłuszyła hałas na zewnątrz. Jeśli nie mamy zaplanowanego wyjścia na zabawę sylwestrową, przebywajmy blisko pupila. Głaskanie, odwrócenie uwagi zabawą lub drobnym poczęstunkiem na pewno pozwolą uspokoić zwierzę. Spacer z psem najlepiej zaplanować na minimum dwie godziny przed lub po północy, by nagły wystrzał nie spowodował, że zerwie się ze smyczy i ucieknie.

Tak, jak zdarzają się osobniki, które nie obawiają się sztucznych ogni, a nawet z chęcią je obserwują, tak również może się zdarzyć, że nasz pupil jest chorobliwie wręcz strachliwy. Jeśli podejrzewamy, że sylwestrowe wystrzały mogą być dla niego traumatycznym przeżyciem, możemy się zwrócić do weterynarza o zastrzyk uspokajający.

Najlepiej też nie brać udziału w fajerwerkowym szaleństwie. Na Facebooku pojawia się coraz więcej stron, które promują Sylwestra bez sztucznych ogni (https://www.facebook.com/events/885635988136320/?fref=ts), a nawet przeznaczanie pieniędzy, które byśmy na nie wydali na karmę dla zwierzaków w schroniskach (https://www.facebook.com/events/1517001451898212/). Warto rozważyć taką opcję.

Wszystkiego dobrego w nowym roku!