Wszystkie zwierzęta (stworzenia) duże i małe

Nie każdy lubi zwierzęta i nie każdy je toleruje, ale wielu ludzi, oby było ich jak najwięcej, lubi je a nawet kocha.
Każdy, bez względu na jego preferencje powinien być wrażliwy i nieobojętny na los i cierpienie zwierząt, naszych Braci Mniejszych.


Kto jest tej wrażliwości i nieobojętności pozbawiony, ten nie może szczycić się mianem Prawdziwego Człowieka, bowiem jego człowieczeństwo jest ułomne.

Analogicznie jest w kwestii postawy człowieka wobec otaczającego go środowiska i żyjącej w nim przyrody. Nikt nie ma prawa do prawdziwego człowieczeństwa, jeśli bezmyślnie albo świadomie niszczy środowisko lub nie szanuje i niszczy bezmyślnie lub świadomie otaczającą go przyrodę.


Człowiek, tak bardzo "zmądrzał" i wyalienował się ze swoich zwierzęcych, naturalnych korzeni, i tak bardzo uwierzył w swoją wielkość i wszechmoc, że lekceważy i dewastuje wszystko, co nie przynosi mu zysku albo innych korzyści. Człowiek jest niczym małe, rozpuszczone, niewychowane i niedouczone dziecko, które jest przy tym egoistycznym, egocentrycznym, bezwzględnym i zarozumiałym tyranem. Człowiek, w szczególności jako dorosły, mając odpowiednią władzę i środki działania staje się wielkim szkodnikiem na Ziemi, a tym samym swoim własnym wrogiem i zagrożeniem dla siebie samego.
Skutki ludzkiego wandalizmu i okrucieństwa każdy z nas widzi, na co dzień. Giną kolejne gatunki roślin i zwierząt, spada bioróżnorodność, zachwianiu ulega równowaga biologiczna i klimatyczna, a ludzkość coraz częściej i potężniej dosięgają różnego rodzaju kataklizmy. Jesteśmy juz na równi pochyłej i im dłużej udajemy, że nas to nie dotyczy i nic nie robimy, aby temu zapobiegać każdego dnia i na każdym kroku, tym szybciej wszyscy staczamy się po pochylni ku ostatecznej katastrofie...


Nasza postawa wobec świata ożywionego i nieożywionego (jego zasobów naturalnych) zaczyna się od naszego stosunku do zwierząt. Jeśli tu nie potrafimy być dobrymi i przyzwoitymi ludźmi to nic dziwnego, że nie starcza nam dobroci i przyzwoitości a nawet trzeźwego rozsądku w innych aspektach naszego życia na Ziemi. Mam tu na myśli stosunek do środowiska i przyrody a także relacje wobec bliźnich.


Zacznijcie zmieniać siebie i świat na lepsze zaczynając od poprawy relacji ze zwierzętami żyjącymi pośród ludzi, w naszych domach, gospodarstwach czy w pobliżu nas w stanie dzikim.


Póki ludzie nie zrozumieją i nie zaakceptują tych prostych prawd i nie zastosują ich w swoim życiu codziennym, dotąd na świecie nic się nie zmieni, a nasza gałąź, na której siedzimy będzie coraz bardziej podcinana, aż upadniemy...