Zwierzę to nie rzecz, zabawka ani prezent

MB900297539.JPGPrzy okazji świąt Bożego Narodzenia w polskich domach, najczęściej w prezencie, pojawiają się nowe zwierzęta.

Taka forma obarczania bliskich psami, kotami czy papużkami jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych. Zwierzę pod żadnym pozorem nie może być traktowane jak prezent, czyli RZECZ.

 

Powszechnie wiadomo, jak kłopotliwe potrafią być niechciane podarunki. Tym bardziej, jeśli jest nim żywe stworzenie, które wymaga poświęcenia mu uwagi, czasu, pracy i pieniędzy.

Trzeba je karmić, pielęgnować, wyprowadzać regularnie na spacery (jeśli jest to pies), bawić się z nim, chodzić systematycznie i w razie potrzeby do weterynarza, by zapobiegać chorobom i by prawidłowo się rozwijało, czasem trzeba je leczyć oraz wypełniać wiele innych obowiązków i ponosić kolejne koszty. Wszystko jest w porządku, gdy sami, odpowiedzialnie podjęliśmy decyzję, zdając sobie sprawę z konsekwencji. Gorzej, jeśli obarczono nas takim kłopotem - nawet w dobrej wierze.

Zwierzęta bardzo często trafiają do ludzi przypadkowo i niespodziewanie: „pod choinkę”, z okazji imienin, urodzin, zawiązania się nowego związku uczuciowego, rocznicy, pokonania jakiegoś etapu w nauce itp. Niekiedy rzeczywiście były wyczekiwane, ale częściej są to podarunki niechciane i prędzej czy później obdarowani pozbywają się kłopotu, a "prezenty" zasilają pobliskie schroniska lub ulice. Wówczas zwierzęta stają się ofiarami takich nieodpowiedzialnych i nieprzemyślanych decyzji.

Niestety, większość z nich tego nie przeżywa bądź wegetuje w obozach koncentracyjnych dla zwierząt zwanych schroniskami. Żaden sierociniec, nawet najlepszy, nie zastąpi prawdziwego domu, prawdziwej rodziny.

Jeśli zwyczaj obdarowywania zwierzętami lub nabywania ich dla dziecka do zabawy i towarzystwa - bez świadomości, że to dorośli biorą na siebie tę odpowiedzialność - nie zaniknie, to nadal do schronisk co roku będą trafiały dziesiątki tysięcy niechcianych zwierzątek, które się znudziły, nikt nie miał chęci ani czasu, żeby się nimi zajmować albo zostały wyrzucone tylko dlatego, że nasiusiały, nabroiły czy wyrosły zbyt duże, by mieścić się w małej kubaturze mieszkalnych klitek.

NIE RÓBCIE PREZENTÓW ZE ZWIERZĄT !

 

źródło:  Szczepan Kawski TOZ Wrocław