Mój kotek kicha - dlaczego i czy to niebezpieczne?
Witam
Mój kotek (ma jakieś niecałe 3 miesiące, dachowiec udomowiony) ma katar
- ma chwile że non stop kicha. Ogólnie dużo śpi, ale jak wstanie to
strasznie chce się bawić. Żwawa i żywa, jest u mnie dopiero od tygodnia,
ma kontakt z kotem z dworu - 8letnim. Jak do mnie przyjechała wydzielała
się jej ropa z oczu, przykładałam jej kompresy z rumianku i powoli
dochodzi do siebie, nie wydziela się jej nic z nosa.
Nie wiem czy to coś poważnego czy nie.
Proszę o szybką odpowiedź.
Agata Z.
Witam!
Kotek wymaga zbadania bezpośrednio przez lekarza weterynarii.
Kichanie w wielu przypadkach jest jedną z reakcji obronnych organizmu, podobnie jak kaszel, łzawienie, wymioty, biegunka czy gorączka. Organizm stara się pozbyć tego co mu szkodzi lub go drażni. Jednakże, te same objawy stanowią wynik czynników chorobowych, w tym podczas infekcji.
Wielokrotne kichanie bez widocznej wydzieliny zazwyczaj ma podłoże mechaniczne lub alergiczne. Jeśli natomiast, jest jakaś wydzielina, to może to być skutkiem drażnienia mechanicznego lub alergicznego, a także może mieć podłoże infekcyjne.
Tylko badaniem lekarskim można stwierdzić co się z kotkiem dzieje.
W tym przypadku występuje wydzielina z oczu, a z nosa nic nie wypływa, ani nie jest wydmuchiwane, podczas kichania. Na ocenę stanu zdrowia zwierzęcia wpływa całe badanie kliniczne, a nie jedynie obserwacja i badanie wybranych objawów dotyczących oczu i nosa. Kotek wymaga dokładnego zbadania (m.in. badanie temperatury, ocena oddychania i pracy serca, osłuchiwanie, omacywanie jamy brzusznej itd...), a czasem badań dodatkowych. O tym decyduje lekarz badający kotka.
Dobre samopoczucie kotka może sugerować, że w sumie nic mu nie dolega, ale w przypadku chorób zwykle na początku nic na zachorowanie nie wskazuje (tzw. okres inkubacji choroby). Dlatego należy być bardzo czujnym i lepiej jak najszybciej udać się z kotkiem do lekarza. Lepiej "dmuchać na zimne" niż naprawiać (leczyć) skutki zaniedbania lub braku przezorności.
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
PS. zapraszam na stronę:
http://www.weterynarz-radzi.pl/

