Dlaczego kot drapie meble?

Rzadko zdarza się, by właściciel kota nie narzekał na pewne domowe zniszczenia. Chodzi mianowicie o starcie mebli z pazurami pupila.

Koty są drapieżnikami funkcjonującymi na określonym terytorium. Natura wyposażyła je w ostre pazury nie tylko do walki, ale również dla oznaczania terytorium (oraz pozbycia się zapachów konkurentów) i rozciągania mięśni (po przebudzeniu, zahaczając się pazurkami o przedmiot, zwierzę rozciąga całe ciało, przygotowując je do działania). Ponadto, drapanie powoduje złuszczanie wierzchniej warstwy pazura, co wpływa na jego zdrowy wzrost. Jest to zatem „sprezentowany” przez naturę instynkt, który należy zrozumieć i zaakceptować.

Pupile, którzy wychodzą na dwór, mają możliwość „wyżycia się” na pniach drzew i płotach. Niestety, zwierzęta stricte domowe, nie mają takiej możliwości. W ich przypadku do przyczyn drapania mogą dochodzić również nuda lub frustracja. Co zatem robić?

Zapewnić rozrywkę

Starajmy się przebywać z ulubieńcem jak najczęściej. Jeśli jednak nie ma nas przez dłuższy czas w domu, zostawmy kotu możliwie najwięcej zajęć. Fakt, że zwierzęta te przesypiają większość swojego życia, nie oznacza, że nie dopada ich nuda. Najlepszym wyjściem jest przygarnięcie drugiego kotka dla towarzystwa. Dodatkowo zwierzaki na pewno nie pogardzą zabawą z wędką, kulkami czy myszkami, specjalnie dla nich stworzonymi.

Dobry drapak na wagę... mebli

Kupmy lub stwórzmy zwierzakowi specjalne miejsce do drapania. Najważniejsze, by mógł drapać w pionie i w poziomie, a także, by drapak był wyższy od kota w momencie przeciągania się. Najlepiej umieścić zabawkę w miejscu, gdzie pupil najczęściej sypia (by nie miał daleko po przebudzeniu). Jeśli nie zainteresuje się nią od razu, można spróbować „udekorować” ją poszarpanymi kawałkami materiału i wetrzeć odrobinę kocimiętki. Gdy kot zacznie drapać mebel, trzeba jak najszybciej mu przerwać i przenieść go na drapak (nie strasząc go przy tym!). 

Nie należy pod żadnym pozorem:

  • kłaść siłą łapek kota na drapaku
  • stosować kar cielesnych (skutek będzie taki, że kot straci do nas zaufanie)
  • nawet myśleć o usuwaniu pazurów (taki zabieg to męczarnia dla zwierzaka i jest zabroniony prawnie)!

Im bardziej poszarpany i „owłosiony”, tym lepiej

Koty kochają to, co ma ich zapach. Dopóki drapak nie rozpadnie się zupełnie, nie powinniśmy się przejmować wystającymi kawałkami sznurka, czy sierścią, która nijak nie chce dać się odkurzyć z półeczek większych konstrukcji. Nasi ulubieńcy to uwielbiają i tym chętniej położą na takim drapaku pazurki. 

Większy znaczy lepszy?

Tak. Koty kochają się wspinać. Faktem jest, że drapak od podłogi do sufitu to albo dużo majsterkowania, albo pieniędzy. Jednak zaręczam, że warto, jeśli chcecie ulżyć swojej kanapie czy fotelom. Im zabawka wyższa oraz im więcej ma „skrytek” (półeczki, budki, rozgałęzienia itd.), tym łatwiej będzie zwierzaka do niej przekonać. Ten wydatek sił i środków zwraca się bardzo szybko – szczególnie w postaci zrelaksowanego kota i jeszcze bardziej rozluźnionego właściciela.