Kocięta (i szczenięta), kiedy można odbierać do nowego domu ? - cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Witam serdecznie!

Jestem szczęśliwą posiadaczką dopiero co adoptowanej, 6 tyg. kotki Koko. Mała przez te kilka dni wniosła już w nasze życie dużo radości i tak długo odwlekana decyzja o adopcji kotka okazała się bardzo trafna. Mamy jednak malutki problem. Kotka co noc wkrada się do naszego łóżka i żadne delikatne, choć stanowcze "odmowy" i zanoszenie do jej posłania nie przynoszą rezultatu. Wiemy, że kotka jest mała, więc potrzebuje dużo czułości i zabawy, dlatego staram się dobrze nią opiekować. Czy istnieje jakiś sprawdzony sposób na oduczanie kotka wspólnego spania? Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale nie śpię saman;-).

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy istnieje w ogóle możliwość (choć wątpię) uczenia kota, aby nie uciekał przez uchylone drzwi lub okno (mieszkam na parterze)?

Z góry dziękuję i życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Magda S.

Odpowiedź: 

Witam!

Wiek 6 tygodni to (co najmniej) o 2 tygodnie za wcześnie... Tak szybkie odebranie kociaka od matki i rodzeństwa jest skandaliczną praktyką hodowców (psów i kotów) związaną z chęcią zaoszczędzenia pieniędzy wydawanych na odchów kociąt czy szczeniąt. Wiąże się to z chęcią maksymalizowania zysku albo, u niedoświadczonych, z niewiedzy i w oparciu o fałszywe rady chciwych pseudohodowców.

Pani problem wynika przede wszystkim z tego, że kociczkę odebrano matce i oddzielono od reszty rodzeństwa dużo za wcześnie. Teraz jest sztuczną sierotą, która przeżywa silny stres rozłąki w nieodpowiednim dla niej momencie rozwoju osobniczego. Najlepszy moment do odebrania kociąt i szczeniąt to wiek 8-12 tygodni. 

Z tego względu kociczka potrzebuje substytutu matki i rodzeństwa. Teraz to Pani i reszta rodziny zastępujecie jej tę dotychczasową, kocią. Niestety, nie możecie tego dokonać w sposób właściwy i niezbędny kotce do jej prawidłowego rozwoju osobniczego. Oprócz tego, że została ona pozbawiona zbyt wcześnie czułości, opieki matki oraz kontaktu z rodzeństwem, to dodatkowo nie zdążyła się nauczyć wszystkiego, co młody kot powinien wiedzieć i umieć w swoim przyszłym, samodzielnym życiu: jak się zachowywać w obecności innych kotów i co oznaczają różne kocie sygnały. Prowadzi to do obaw przed innymi osobnikami swojego gatunku i do licznych nieporozumień oraz pogłębiania się skutków silnego stresu, co prowadzić może do różnych chorób. Ten uszczerbek w jej rozwoju osobniczym może skutkować różnymi zaburzeniami emocjonalnymi, i behawioralnymi.

W tej sytuacji nie można jej odtrącać i dodatkowo krzywdzić, a zatem trzeba się pogodzić z jej potrzebami emocjonalnymi dla złagodzenia jej cierpień psychicznych. Prawdopodobnie w przyszłości nie będzie umiała ułożyć sobie dobrych relacji z innymi kotami i będzie, de facto, skazana na "samotność" wśród ludzi.

Można częściowo złagodzić skutki wczesnej rozłąki poprzez zapewnienie jej kociego towarzystwa (innych kociąt - jeszcze jednego, a najlepiej 2 w domu). Wówczas to sztuczne rodzeństwo "douczy" kotkę niektórych spraw związanych z zachowaniem się i pomiędzy nimi wytworzy się swoisty dla tej grupy język kocich zachowań. Jeśli połączenie nastąpi natychmiast, to kotka ma większe szanse na "douczenie się", niż gdy minie jeszcze kilka tygodni. Teraz będzie się uczyć najlepiej.

Ten sam problem dotyczy psów, choć tam problemy trzeba rozwiązywać nieco inaczej, bo trudno oczekiwać, że ktoś zapewni szczenięciu towarzystwo jeszcze 1 lub 2 szczeniąt, co jest całkiem realne w przypadku kotów. Koty w grupie chowają się dużo lepiej niż w pojedynkę. Optymalna grupa kocia to 3 koty (płeć w przypadku dokonania kastracji w odpowiednim wieku nie ma znaczenia).

Koty wymagają dużej ostrożności, uwagi i przewidywania tego, co zamierzają zrobić, szczególnie ze względu na ich skłonności do patrolowania nowych miejsc (ucieczki na korytarz w celu zwiedzenia, albo jeszcze dalej... zakres ucieczek zależy od odwagi kota). Z tego względu okna (ich części, skrzydła, które otwieramy w celu wietrzenia pomieszczeń) oraz balkony należy koniecznie zabezpieczyć odpowiednimi siatkami - wówczas okna są otwierane i koty nie mogą wychodzić na zewnątrz ani uciekać. Ciekawość kotów jest częstą przyczyną ich zaginięć (śmierci) i obrażeń oraz chorób, które mogą przywlec "z ulicy".

Dlatego nie należy pozwalać kotom na eskapady, ani "uczyć ulicy" poprzez wyprowadzanie na spacery. Większość kotów przeżywa silny stres pomieszany z ciekawością i z czasem się oswajają, ale to sprawia, że są odważniejsze i bardziej zdeterminowane do uciekania na samodzielne spacery, często z tragicznym skutkiem.

Jak zabezpieczyć okna i balkony? Jest wiele miejsc w Internecie, gdzie takie wskazówki są udzielane wraz z przykładowymi rozwiązaniami. Tu trzeba być elastycznym i wykazać się inwencją, bo każde okno i każdy balkon są inne - trzeba zastosować indywidualne rozwiązania. 

Za zachowania niepożądane zachowania kota nigdy nie wolno go karać, ani głośno strofować.

Z poważaniem,
Szczepan Kawski