Przepuklina kroczowa u Yorka cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Mam 8 letniego Yorka. W lecie ubiegłego roku zauważyłem kolo odbytu bojle u pieska. Po wizycie u lekarza prześwietleniach i usg okazało się, że to Hernia perinealis. Lewa i prawa strona. W październiku zrobiono operację lewej strony, ale bez kastrowania. Już po miesiącu bojla pojawiła się ponownie. Myśląc, że może lekarz zrobił błąd, udałem się do znanego specjalisty w Berlinie. W grudniu zoperował psa. Lewą i prawą stronę plus kastracja. Wszystko za jednym razem. Nie minął miesiąc, a lewa strona się znowu pokazała. Wytrzymaliśmy do marca. W marcu dokonał poprawki lewej strony. I tu zaczęły się straszne komplikacje. Operacja była 15 dni temu. Po 3 dniach lewa strona strasznie spuchła - napełniła się czymś. Na drugi dzień na szwie zrobił się otwór, przez który zaczęła wypływać śmierdząca ciecz. Ja uważałem, że to jest stolec, lekarz twierdził, że to wydzielina tworząca się przy oczyszczaniu rany. Podczas następnych wizyt wstrzykiwał do otworu chyba jodynę. Ja cały czas uważam, że to był stolec. Po 14 dniach rana się otworzyła dość znacznie i wtedy przyznał mi rację. Zaraz psa zabrał na następną poprawkę. To było przedwczoraj. Dzisiaj o 12 odebrałem psa. Lekarz był w tym czasie na sali operacyjnej i miał się ze mną skontaktować potem tel. Nie dzwonił. Siostra powiedziała, że było bardzo zabrudzone i jest teraz wszystko ok. W ciągu dnia zrobił stolec poprawnie przez odbyt. Wieczorem dałem psu troszeczkę kurczaka z ryżem. Ok 21 bylem z nim na spacerku i zrobił ok. 4cm kupę, ale otworem, który pozostał w dolnej części szwu. Jestem załamany i nie wiem co myśleć. Myślałem, że usunął przetokę.

Czy pieska czeka już tylko zastrzyk? 4x operacja, narkoza i cięte mięśnie. Ból, ból i ból. Czy może taka sytuacja z tym stolcem być? Czy jest szansa na zasklepienie się samoczynne, jak poprzednio twierdził lekarz? Proszę o pilną odpowiedź, co robić. 

Z góry serdecznie dziękuję

Jerzy K. 

Odpowiedź: 

Witam!
 
Przepukliny kroczowe są trudne do leczenia, to fakt. Lekarz, na pewno nie stosował jodyny, lecz organiczny preparat jodowy (niedrażniący, bez spirytusu).

Nie jestem specjalistą od chirurgii przepukliny kroczowej, ale wiem, że w takich przypadkach wszywa się specjalne siatki zabezpieczające słabe powłoki brzuszne, a właściwie miedniczne, w celu ich wzmocnienia. Nie wiem, czy w tym przypadku je zastosowano, czy nie. Jeśli nie zastosowano (przynajmniej w czasie drugiej operacji) to nic dziwnego, że przepuklina się odnowiła.

W takich przypadkach, moim zdaniem, przed zabiegiem należało psa opróżnić z treści pokarmowej (przeczyścić) i pozostawić na ścisłej diecie (odżywianie pozajelitowe) do czasu wygojenia ran pooperacyjnych. Napinanie się podczas oddawania kału powoduje takie naprężenia, że puszczają najlepiej wykonane szwy. Jeśli powstało pęknięcie odbytu i przetoka, to nie ma szans na samowygojenie się takiej rany. 

Proszę natychmiast udać się do tego specjalisty, żeby zajął się nowym problemem i proszę mu przekazać mu moje sugestie. Jeśli nie, to we Wrocławiu jest też sporo specjalistów od takich problemów.
 
Z poważaniem,
Szczepan Kawski

FAQ: