Psy

Mój pies nie trzyma moczu - jak mam go leczyć?

rozwinięcie pytania: 

Mój pies ma 14 lat i najwidoczniej jest chory, gdyż od końca jesieni nie potrafi utrzymać moczu. Zanim zdążę z nim wyjść na dwór, załatwia się na klatce schodowej bądź popuszcza. Nie sądzę, że to przez wiek, gdyż zdarza mu się to od niedawna. Mam pytanie jak mam go leczyć?

Odpowiedź: 

Zanim się podejmie leczenie, należy postawić diagnozę (pewną w 100%), poprzedzoną rzetelnymi badaniami i dopiero na tej podstawie (wywiad, badanie kliniczne i badania dodatkowe, monitoring stanu pacjenta) można rozpoczynać celową terapię przyczynową.

Opisane przez Pana objawy mogą w tym wieku wynikać z choroby:
- kręgosłupa,
- i/lub nerek,
- i/lub dróg moczowych,
- i/lub układu płciowego,
- ewentualnie jeszcze innej choroby.

W późnym wieku zazwyczaj dolegliwości zdrowotne wynikają z kilku przyczyn, a każdą z nich leczy się inaczej. Ich objawy wówczas nakładają się na siebie, zamazując typowy obraz kliniczny każdej z chorób podstawowych występujących samodzielnie, co często utrudnia prawidłowe rozpoznanie.

Proszę się udać z psem niezwłocznie do swojego lekarza weterynarii, aby umożliwić mu zbadanie psa w celu postawienia diagnozy i rozpoczęcia odpowiedniego leczenia.

Z poważaniem,
Szczepan Kawski
 

FAQ: 

Przepuklina kroczowa u Yorka cz. 3

rozwinięcie pytania: 

Witam!

Otworek jest dość znaczny i dzisiaj już tylko pokazuje się troszkę krwi z wydzieliną. W stosunku do tego, co było, to naprawdę już mało. Może będzie teraz dobrze?

Podczas przemywania po stolcu  będę pilnował, aby się otwór nie zastrupił. Zredukowałem z własnej woli jedzenie do 50 gram dziennie, bo o przejściu na kroplówki lekarz nie chciał słyszeć. 

Psa leczy doc. dr G. Chirurg ten ma piękną dobrze wyposażoną praktykę w centrum Berlina. Ma  dobrą opinię, ale w tym przypadku coś nie gra. 3 x operacja, każdą najdrobniejszą informację musiałem prawie wyciągać. Co do żywienia, nie jestem pewny do tej pory. Podaję skruszoną karmę sucha + kurczak + marchewka + leciutko polane laxamylem ( preparat parafinowo-wazelinowy). Stolec jest dość rozluźniony.

Jestem dobrej myśli, bo już chyba na 5 operację bym się nie zdecydował.

Dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie

Życzę dobrej nocy

Jerzy K. 

Odpowiedź: 

Witam!

Objawy dotyczące rany pooperacyjnej i przetoki sugerują, że jest szansa na wygojenie. Życzę Panu powodzenia. Myślę, że Pana starania dadzą efekt, choć lepiej by było, gdyby pies był na kroplówkach lub na diecie bezresztkowej i w ogóle się nie wypróżniał przez jakiś czas. Każdy stolec niesie ze sobą ryzyko uszkodzenia rany operacyjnej. Dietę proszę kontynuować co najmniej przez miesiąc od całkowitego wygojenia rany i przetoki.

Zamiast laxamylu proszę powoli przejść na kleik z siemienia lnianego wraz z pestkami, a z laxamylu proszę powoli się wycofać. Długotrwałe podawanie parafiny i wazeliny powoduje przewlekłe upośledzenie wchłaniania i mimo, że pies je, to niewiele z tego korzysta. Proszę psu nie żałować siemienia lnianego w postaci kleiku z pestkami. Kleik powinien stanowić co najmniej połowę każdej porcji.

Z poważaniem,
Szczepan Kawski

FAQ: 

Przepuklina kroczowa u Yorka cz. 2

rozwinięcie pytania: 

Dzień dobry 

Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Bardzo mi Pan pomógł. Teraz przynajmniej wiem, o co chodzi. W piątek "specjalista" ponownie psa otworzył i, jak twierdzi, oczyścił i zlikwidował przetokę. Nie rozumiem tylko dlaczego nadal przez otwór pozostawiony na szwie nadal wydostaje się ciecz z krwią. Jutro zaproponuję odstawienie jedzenia i przejście na kroplówki. 

Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Jerzy K. 

Odpowiedź: 

Witam!
 
Rana musi się oczyścić, bo jest zakażona. Należy dbać, by się nie zamknęła zbyt wcześnie, bo zrobi się ropień albo zapalenie otrzewnej. Najlepiej, gdyby był tam założony sączek (drenujący ranę). Lekarz powinien to codziennie oglądać i płukać, aby monitorować ranę i przyspieszyć gojenie poprzez oczyszczanie rany płukankami.
 
Z poważaniem,
Szczepan Kawski

FAQ: 

Przepuklina kroczowa u Yorka cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Mam 8 letniego Yorka. W lecie ubiegłego roku zauważyłem kolo odbytu bojle u pieska. Po wizycie u lekarza prześwietleniach i usg okazało się, że to Hernia perinealis. Lewa i prawa strona. W październiku zrobiono operację lewej strony, ale bez kastrowania. Już po miesiącu bojla pojawiła się ponownie. Myśląc, że może lekarz zrobił błąd, udałem się do znanego specjalisty w Berlinie. W grudniu zoperował psa. Lewą i prawą stronę plus kastracja. Wszystko za jednym razem. Nie minął miesiąc, a lewa strona się znowu pokazała. Wytrzymaliśmy do marca. W marcu dokonał poprawki lewej strony. I tu zaczęły się straszne komplikacje. Operacja była 15 dni temu. Po 3 dniach lewa strona strasznie spuchła - napełniła się czymś. Na drugi dzień na szwie zrobił się otwór, przez który zaczęła wypływać śmierdząca ciecz. Ja uważałem, że to jest stolec, lekarz twierdził, że to wydzielina tworząca się przy oczyszczaniu rany. Podczas następnych wizyt wstrzykiwał do otworu chyba jodynę. Ja cały czas uważam, że to był stolec. Po 14 dniach rana się otworzyła dość znacznie i wtedy przyznał mi rację. Zaraz psa zabrał na następną poprawkę. To było przedwczoraj. Dzisiaj o 12 odebrałem psa. Lekarz był w tym czasie na sali operacyjnej i miał się ze mną skontaktować potem tel. Nie dzwonił. Siostra powiedziała, że było bardzo zabrudzone i jest teraz wszystko ok. W ciągu dnia zrobił stolec poprawnie przez odbyt. Wieczorem dałem psu troszeczkę kurczaka z ryżem. Ok 21 bylem z nim na spacerku i zrobił ok. 4cm kupę, ale otworem, który pozostał w dolnej części szwu. Jestem załamany i nie wiem co myśleć. Myślałem, że usunął przetokę.

Czy pieska czeka już tylko zastrzyk? 4x operacja, narkoza i cięte mięśnie. Ból, ból i ból. Czy może taka sytuacja z tym stolcem być? Czy jest szansa na zasklepienie się samoczynne, jak poprzednio twierdził lekarz? Proszę o pilną odpowiedź, co robić. 

Z góry serdecznie dziękuję

Jerzy K. 

Odpowiedź: 

Witam!
 
Przepukliny kroczowe są trudne do leczenia, to fakt. Lekarz, na pewno nie stosował jodyny, lecz organiczny preparat jodowy (niedrażniący, bez spirytusu).

Nie jestem specjalistą od chirurgii przepukliny kroczowej, ale wiem, że w takich przypadkach wszywa się specjalne siatki zabezpieczające słabe powłoki brzuszne, a właściwie miedniczne, w celu ich wzmocnienia. Nie wiem, czy w tym przypadku je zastosowano, czy nie. Jeśli nie zastosowano (przynajmniej w czasie drugiej operacji) to nic dziwnego, że przepuklina się odnowiła.

W takich przypadkach, moim zdaniem, przed zabiegiem należało psa opróżnić z treści pokarmowej (przeczyścić) i pozostawić na ścisłej diecie (odżywianie pozajelitowe) do czasu wygojenia ran pooperacyjnych. Napinanie się podczas oddawania kału powoduje takie naprężenia, że puszczają najlepiej wykonane szwy. Jeśli powstało pęknięcie odbytu i przetoka, to nie ma szans na samowygojenie się takiej rany. 

Proszę natychmiast udać się do tego specjalisty, żeby zajął się nowym problemem i proszę mu przekazać mu moje sugestie. Jeśli nie, to we Wrocławiu jest też sporo specjalistów od takich problemów.
 
Z poważaniem,
Szczepan Kawski

FAQ: 

SZUKAM SUCZKI AMSTAFA

rozwinięcie pytania: 

Witam,

Mam bardzo nietypowe pytanie. Mianowicie od dłuższego czasu szukam „żony” dla mojego pieska – SHOGUNA, który ma 5 lat i jest pięknym samcem. Skoro ta strona dociera do tylu osób na raz, to może ktoś ma fajną suczkę :-) Przyjadę w każde miejsce w Polsce i w Europie, aby pomóc mojemu „synowi” :-)
 
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

Odpowiedź: 

Rozmnażanie psów - zarówno rasowych, jak i hodowlanych - z pominięciem Związku Kynologicznego prowadzi do "produkcji" psów bez rodowodu, o nieprzewidywalnej psychice.

Wysiłki hodowlane Związku Kynologicznego prowadzą do eliminowania agresji u psów poprzez odpowiednie kojarzenia osobnicze oraz eliminację z hodowli zwierząt wykazujących agresję.

Działanie na własną rękę (w ramach tzw. pseudohodowli) prowadzi do tragedii domowych (pogryzienia domowników) i publicznych (pogryzienia osób trzecich). Zwiększa również liczbę psów agresywnych, trafiających do schronisk dla zwierząt, w których zagrażają personelowi i zwierzętom.

Nawet, gdy pies i jego potomstwo nie ujawnia nadmiernej agresji, to nigdy nie wiadomo do kogo takli pies trafi.  Z każdego psa, każdej rasy i wielkości lub dowolnego mieszańca lub kundelka, można stworzyć niebezpiecznego potwora. Świadomie bądź nieświadomie.

Odpowiedzialny właściciel nie zdecyduje się na rozmnażanie takich psów, zwiększające zagrożenie ludzi i zwierząt ze strony ich potomstwa. Można spróbować starać się o zgodę Związku Kynologicznego, a także zapoznać się z Regulaminem Hodowlanego Związku Kynologicznego w Polsce.

lekarz weterynarii Szczepan Kawski

FAQ: 

Ruja u suki - kiedy należy kryć? - cz. 2

rozwinięcie pytania: 

Jest to pekińczyk bez rodowodu. Przyczyna krycia to chęć posiadania takiego psa przez kogoś bliskiego z rodziny, ale jeśli Pan sugeruje, że nie jest to wskazane, przemyślę tą decyzję.

dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam

Odpowiedź: 

Witam!

Bardzo mnie cieszy Pani decyzja o przemyśleniu sprawy. Nie jestem hodowcą, a tym bardziej pekińczyków, więc z czystym sumieniem mogę doradzić zakup od jakiegoś hodowcy psa z rodowodem.

W Polsce jest problem z "produkcją" (rozmnażaniem) zwierząt bez rodowodu. Wiąże się to z kryciem suk dla zysku nawet 2 razy w roku - raz legalnie z papierami, a drugi raz bez skierowania, po cichu (gdy suka jest hodowlana) lub dwa razy w roku bez "papierów" (gdy nie jest hodowlana).

Jest to karygodny proceder polegający na eksploatowaniu suk dla zysku kosztem ich zdrowia i w końcu życia.

Pozdrawiam
lek. wet. Szczepan Kawski 

FAQ: 

Ruja u suki - kiedy należy kryć? - cz. 1

rozwinięcie pytania: 

Witam.

Proszę o radę. Moja suka ma cieczkę, chciałabym ją dopuścić, ale nie wiem w jakie dni cyklu to zrobić, żeby były małe.

Pozdrawiam.

Jowita

Odpowiedź: 

Witam!

Trzeba sukę obserwować... Zwykle dobry moment zdarza się między 9 a 14 dniem rui. Objawem gotowości do krycia jest tzw. "odstawianie ogona" (na bok) w przypadku, gdy dotyka się jego nasady na zadzie. Najlepszym weryfikatorem jest zachowanie się samców i suki w ich obecności. Czasami ruja jest słaba i suka przez cały czas nie osiąga gotowości do krycia. Jest to objaw zbyt niskiego poziomu estrogenów we krwi. Wymaga to kontroli i oceny ze strony lekarza weterynarii.

Poza tym wszystkim mam pytanie: dlaczego chce Pani swoją sukę pokrywać? Czy to jest suka hodowlana, czy tylko rasowa?

Jeśli hodowlana (tzn. została zakwalifikowana przez Związek Kynologiczny w Polsce) to wszystko w porządku, o ile krycie będzie się odbywało ze związkowego skierowania. Jeśli to tylko suka rasowa, to ze względu na przepełnienie schronisk kundelkami i psami podobnymi do rasowych (skutek krycia przypadkowego albo rozmnażania bez zachowania regulaminu Związku Kynologicznego), nie powinna się Pani na to decydować.

Nie jest prawdą, że suki dla zdrowia przynajmniej raz w zyciu powinny zostać pokryte i mieć potomstwo - jeśli to było powodem, dla którego jest Pani skłonna sukę rozmnażać. Krycie, ciąża i poród niosą ze sobą wiele zagrożeń i konsekwencji zdrowotnych - m.in. zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworu jajników i gruczołów mlekowych oraz ropomacicza.

Pozdrawiam
lek. wet. Szczepan Kawski

FAQ: 
Subskrybuj RSS - Psy