Gdy kot chowa się pod łóżkiem…

Nadchodzi wyczekiwany dzień długo planowanego spotkania ze znajomymi.

Dom posprzątany, na stole smakowitości, goście przyszli… a kot znikł – komu się to nie przytrafiło? Nie należy się jednak martwić.

Koty, jak ludzie, mają bardzo różne charaktery. Jedne uwielbiają kontakt z nowymi osobami, inne podchodzą do nich z obojętnym dystansem, ale są też takie, które od razu chowają się w swoich ulubionych „bezpiecznych miejscach” – zazwyczaj pod łóżkiem. Nie należy się tym zbytnio przejmować, ale nie wolno też zmuszać kota do przywitania się z gośćmi. Wyjdzie, jeśli będzie na to gotowy.

Nieco więcej uwagi powinniśmy natomiast poświęcić zwierzakowi, który jest nowy w naszym domu. Nie zna on otoczenia, domowników i pozostałych zwierzaków, więc wybiera najprostsze rozwiązanie – ucieczkę. Takiego kota również nie należy wyciągać na siłę, ale dobrze jest go zachęcać do wyjścia, stawiając miseczkę z jedzeniem blisko kryjówki i z biegiem czasu odsuwać ją coraz dalej. Gdy zwierzę zacznie wychodzić, nie starajmy się go od razu głaskać – lepiej początkowo nawet na niego nie patrzeć. Gdy nabierze odwagi, sam nawiąże z nami kontakt. Jeśli jednak czas oczekiwania będzie się przedłużał, można spróbować przekupić kota łakociami zostawianymi w naszym pobliżu.

Ostatnia, ale bardzo ważna uwaga – nie zapominajmy o potrzebach fizjologicznych nowego ulubieńca. Dobrze jest postawić kuwetę w pobliżu jego kryjówki. Konieczność wypróżnienia raczej nie zmusi kota do poszukiwania odpowiedniego miejsca – prędzej zrobi to w najbliższej okolicy. Lepiej zatem zaoszczędzić obu stronom niepotrzebnego stresu.